Dobry grunt i zainteresowanie inwestora to dopiero początek. O tym, czy farma wiatrowa lub fotowoltaiczna rzeczywiście powstanie, może w dużej mierze decydować możliwość przyłączenia jej do sieci. Jak pokazują dane URE, skala wyzwania jest duża – tylko w 2025 roku wydano 4 897 odmów wydania warunków przyłączenia.
W dyskusji o nowych inwestycjach OZE najczęściej mówi się o gruntach, warunkach wiatrowych czy potencjale produkcji energii. Tymczasem równie ważne jest to, czy wyprodukowaną energię będzie można bezpiecznie i efektywnie wprowadzić do sieci.
Dane URE pokazują, że właśnie na tym etapie wiele projektów napotyka barierę. Choć w 2025 roku liczba odmów przyłączenia była niższa niż rok wcześniej, łączna moc projektów, których dotyczyły, wzrosła do około 107 tys. MW. Nie każda odmowa oznacza rezygnację z inwestycji, ale dane pokazują, jak duże znaczenie dla rozwoju projektów mają uwarunkowania sieciowe.
– Znalezienie odpowiedniego gruntu to dopiero jeden z pierwszych etapów przygotowania inwestycji OZE. Projekt musi jeszcze mieć realną możliwość przyłączenia do sieci i wyprowadzenia wyprodukowanej energii. Bez tego nawet bardzo dobra lokalizacja może nie przełożyć się na inwestycję – mówi Kaja Sawicka, Dyrektor Projektów OZE w EnercoNet.
Dwie działki w jednej gminie, dwa różne scenariusze
Potencjału przyłączeniowego nie da się ocenić wyłącznie na poziomie gminy czy powiatu. Znaczenie ma konkretna lokalizacja projektu i infrastruktura, z którą miałby zostać połączony. Różnice mogą wynikać m.in. z odległości od sieci, jej parametrów, liczby innych źródeł oraz planowanych inwestycji operatora.
– Dwie działki położone blisko siebie mogą wyglądać podobnie z perspektywy właściciela gruntu, a z punktu widzenia inwestycji mieć zupełnie inne możliwości. Dlatego już na wczesnym etapie analizujemy nie tylko sam teren, ale również dostęp do infrastruktury i uwarunkowania przyłączenia. To pozwala ocenić, czy za zainteresowaniem lokalizacją może pójść realny projekt – wyjaśnia Kaja Sawicka.
Sieć staje się jednym z kluczowych elementów inwestycji
Skala potrzeb jest widoczna w planach rozwoju infrastruktury. PSE wskazują, że zwiększanie możliwości przyłączania nowych źródeł do sieci przesyłowej wymaga rozbudowy infrastruktury oraz realizacji zaplanowanych inwestycji. Jak wynika z projektu Planu Rozwoju Sieci Przesyłowej PSE na lata 2027–2036, planowane nakłady na rozbudowę infrastruktury mają wynieść około 66 mld zł. To pokazuje skalę inwestycji potrzebnych do dostosowania systemu elektroenergetycznego do rosnącej liczby nowych źródeł. Nie oznacza to jednak, że każda nowa linia czy stacja automatycznie otworzy możliwość realizacji wszystkich projektów w jej otoczeniu. Możliwość przyłączenia trzeba oceniać dla konkretnej inwestycji i lokalizacji.
Co to oznacza dla gmin i właścicieli gruntów?
Zainteresowanie inwestora terenem nie oznacza jeszcze, że inwestycja powstanie. Pomiędzy pierwszą analizą lokalizacji a rozpoczęciem budowy pozostają m.in. uwarunkowania planistyczne, środowiskowe, techniczne i sieciowe. Znaczenie ma również czas. Jeżeli realizacja projektu wymaga rozbudowy infrastruktury, harmonogram inwestycji sieciowych może wpływać na tempo jego przygotowania.
– Dla gminy i właściciela gruntu ważne jest rozróżnienie między zainteresowaniem lokalizacją a projektem, który ma realną ścieżkę realizacji. Im wcześniej zweryfikowane zostaną kluczowe uwarunkowania, tym bardziej realistycznie można ocenić perspektywy inwestycji – mówi Kaja Sawicka.
Jak lepiej wykorzystać istniejącą sieć?
Jednym z rozwiązań jest cable pooling, czyli współdzielenie jednego przyłącza przez instalacje OZE – np. fotowoltaiczną i wiatrową – jeśli spełnią wymagania techniczne i prawne. Jak wynika z podsumowania pierwszego roku funkcjonowania cable poolingu opublikowanego przez URE, wykonano 12 współdzielonych przyłączy. Dane regulatora wskazują również na kolejne wnioski i zawierane umowy dotyczące tego rozwiązania. Skala jest jeszcze niewielka, ale kierunek jest istotny: obok rozbudowy sieci coraz większego znaczenia nabiera efektywniejsze wykorzystanie infrastruktury, która już istnieje.
Grunt jest więc początkiem, a nie gwarancją realizacji projektu
O jego dalszej ścieżce decyduje cały zestaw uwarunkowań – środowiskowych, planistycznych, technicznych i sieciowych.
– Dobry projekt OZE to nie tylko odpowiedni grunt i dobre warunki do produkcji energii. To lokalizacja, dla której wszystkie kluczowe elementy można połączyć w wykonalną całość. Dopiero wtedy możemy mówić o realnej perspektywie realizacji inwestycji – podsumowuje Kaja Sawicka.
Źródła: Urząd Regulacji Energetyki, Sprawozdanie z działalności Prezesa URE w 2025 r.; Polskie Sieci Elektroenergetyczne, Informacja o dostępności mocy przyłączeniowej do sieci przesyłowej – stan na 30 listopada 2025 r.; PSE, projekt Planu rozwoju w zakresie zaspokojenia obecnego i przyszłego zapotrzebowania na energię elektryczną na lata 2027–2036; URE, Prezes URE podsumowuje pierwszy rok funkcjonowania cable poolingu w Polsce.