Sztuczna inteligencja może zmienić sposób pracy około jednej czwartej pracowników na świecie – wynika z analizy Międzynarodowej Organizacji Pracy i NASK. Najbardziej dotyczy to zawodów administracyjno-biurowych, w których dużą część pracy stanowią obsługa dokumentów, wprowadzanie i przetwarzanie danych oraz inne powtarzalne czynności. Nie oznacza to jednak, że AI zastąpi tych pracowników. Zmienić może się przede wszystkim to, czym zajmują się w ciągu dnia: część rutynowych czynności mogą przejąć systemy, a po stronie człowieka pozostanie więcej kontroli, obsługi wyjątków i decyzji.
AI nie automatyzuje stanowiska. Automatyzuje konkretne zadania
Specjalista ds. administracji, pracownik działu finansowego czy HR wykonuje wiele różnych czynności – od obsługi dokumentów i wprowadzania danych po monitorowanie terminów i reagowanie na niestandardowe sytuacje. Nie wszystkie z nich w takim samym stopniu nadają się do automatyzacji. Dlatego zamiast pytać, czy AI zastąpi konkretne stanowisko, warto sprawdzić, które zadania może przejąć lub przyspieszyć.
Analiza ILO i NASK wskazuje, że największy potencjał zmian dotyczy zawodów urzędniczych i administracyjno-biurowych, m.in. pracowników zajmujących się wprowadzaniem danych, księgowością i rachunkowością, płacami i kadrami oraz ogólną obsługą biurową. Nie oznacza to likwidacji tych stanowisk – badanie pokazuje przede wszystkim, które wykonywane w ich ramach zadania mogą zmieniać się wraz z wykorzystaniem AI.
– Błędem jest patrzenie na AI przez pryzmat całych stanowisk. W praktyce automatyzujemy konkretne zadania: odczytanie dokumentu, sprawdzenie danych, przekazanie sprawy do właściwej osoby. Jedno stanowisko może składać się zarówno z czynności, które system wykona samodzielnie, jak i takich, w których nadal potrzebna jest wiedza, ocena i decyzja człowieka – mówi dr Przemysław Sołdacki, prezes AMODIT.
Najbardziej zmienią się zadania związane z dokumentami i danymi
Dobrym przykładem jest obsługa faktury. W tradycyjnym modelu pracownik odbiera dokument, odczytuje dane, wprowadza je do systemu, sprawdza kompletność, przypisuje dokument do odpowiedniej kategorii i przekazuje do akceptacji.
W zależności od wykorzystywanych systemów część tych działań może przebiegać automatycznie. Narzędzia wykorzystujące OCR, reguły biznesowe i modele AI mogą odczytać dane, sklasyfikować dokument, sprawdzić wybrane warunki i skierować go do odpowiedniego etapu obiegu. Rola pracownika może wówczas przesuwać się w stronę kontroli wyniku oraz obsługi niezgodności i przypadków, których nie da się rozstrzygnąć na podstawie ustalonych reguł.
Podobny mechanizm może dotyczyć procesów HR, obsługi umów czy zakupów. Wspólnym mianownikiem nie jest więc nazwa stanowiska, lecz rodzaj wykonywanej czynności.
Automatyzacja może przesunąć pracę w stronę obsługi wyjątków
W procesie obsługiwanym ręcznie człowiek uczestniczy zarówno w sprawach prostych, jak i skomplikowanych. Automatyzacja może zmienić tę logikę. W odpowiednio zaprojektowanym i zweryfikowanym procesie standardowa sprawa może przechodzić przez część etapów bez ręcznej ingerencji. Pracownik włącza się wtedy, gdy brakuje danych, pojawia się niezgodność, system nie potrafi jednoznacznie sklasyfikować dokumentu albo potrzebna jest decyzja.
– Im więcej standardowych spraw przejmuje technologia, tym rzadziej pracownik jest potrzebny do wykonania kolejnego kroku, a częściej do rozstrzygnięcia sytuacji, której system nie potrafi jednoznacznie ocenić. To istotna zmiana: wartość pracownika przesuwa się z wykonywania procedury w stronę rozumienia procesu, obsługi wyjątków i podejmowania decyzji – wskazuje dr Przemysław Sołdacki.
Mniej przepisywania danych, więcej oceny i decyzji
Zmiana zadań oznacza również zmianę kompetencji. Jeżeli system odczytuje dane z dokumentu, wartością człowieka nie jest już szybkość ich przepisywania, lecz zdolność zauważenia, że wynik jest nieprawidłowy. Jeżeli AI przygotowuje podsumowanie dokumentu, pracownik musi potrafić ocenić jego wiarygodność. Jeżeli standardowe przypadki są obsługiwane automatycznie, większego znaczenia nabiera umiejętność rozstrzygnięcia sytuacji, która nie mieści się w standardowej ścieżce.
Zmieniają się również kompetencje poszukiwane przez pracodawców. Analiza ponad miliarda ofert pracy z 27 krajów i terytoriów przeprowadzona przez PwC pokazuje, że w zawodach najbardziej związanych z wykorzystaniem AI wymagane kompetencje zmieniają się znacznie szybciej niż w zawodach, na które AI ma mniejszy wpływ.
Nie oznacza to, że każdy pracownik administracji będzie musiał zostać specjalistą od AI. Technologia może jednak przesuwać ciężar kompetencji od wykonywania rutynowych czynności w stronę kontroli, oceny i rozumienia procesu. Im większy wpływ systemu na przebieg procesu, tym ważniejsze staje się również określenie, w którym momencie potrzebna jest kontrola lub decyzja człowieka.
Nie stanowisko, lecz zadania będą jednostką zmiany
Jeżeli część rutynowych czynności przejmie technologia, rola człowieka może przesuwać się w stronę kontroli, obsługi wyjątków, oceny kontekstu i podejmowania decyzji.
Z perspektywy organizacji oznacza to, że przygotowanie do tej zmiany powinno zaczynać się nie od wskazywania stanowisk „do automatyzacji”, lecz od analizy procesów i składających się na nie czynności. Jednostką zmiany najczęściej nie jest całe stanowisko. Może nią być pojedyncze zadanie w procesie.
Źródła
Gmyrek, P., Berg, J., Kamiński, K. i in., Generative AI and Jobs: A Refined Global Index of Occupational Exposure, ILO Working Paper 140, International Labour Organization, 2025.
PwC, 2026 Global AI Jobs Barometer, 2026.
Więcej informacji prasowych: Astrafox/AMODIT
Wszystkie materiały: Astrafox/AMODIT (7)
Temat tej informacji w ofercie Commplace: marketing B2B dla firm przemysłowych
Kontakt dla mediów: biuro prasowe Commplace, [email protected], +48 665 379 071 · materiały dla mediów
Biuro prasowe prowadzi Commplace – agencja public relations i marketingu, od 1996 roku. Jak pracujemy z mediami: public relations w Commplace.