Czerwiec i lipiec to dla wielu rodzin czas podejmowania decyzji nie tylko o kierunku studiów, ale także o miejscu zamieszkania. Po maturach i rekrutacji na uczelnie pojawia się pytanie, które wraca co roku: wynająć mieszkanie na czas studiów czy kupić lokal z myślą o kilku kolejnych latach?
Jeszcze kilka lat temu zakup mieszkania dla dziecka studiującego w dużym mieście był często traktowany jako oczywisty sposób na połączenie dwóch celów – zapewnienia lokum i ulokowania kapitału.
Ponad 1,3 mln studentów i wciąż za mało miejsc do zamieszkania
Jak wynika z najnowszych danych GUS, w roku akademickim 2025/2026 w Polsce studiowało 1 mln 322 tys. osób. To o 3,3 proc. więcej niż rok wcześniej i jednocześnie piąty rok z rzędu wzrostu liczby studentów.
Ponad 818 tys. osób kształci się na studiach stacjonarnych, co oznacza, że każdego roku duża część młodych ludzi poszukuje mieszkań lub pokoi w największych ośrodkach akademickich. Dodatkowo na polskich uczelniach studiuje niemal 102 tys. cudzoziemców, którzy również zwiększają popyt na zakwaterowanie.
Jednocześnie liczba miejsc w akademikach pozostaje ograniczona. Szacuje się, że publiczne domy studenckie oferują około 115 tys. miejsc. Oznacza to, że zdecydowana większość studentów musi korzystać z rynku najmu lub mieszkań należących do rodziny.
„Jeszcze kilka lat temu zakup mieszkania dla dziecka był często decyzją podejmowaną niemal automatycznie. Dziś rodzice dużo dokładniej analizują różne scenariusze i zastanawiają się, czy lokal będzie miał wartość także po zakończeniu studiów” – mówi Zuzanna Należyta, Dyrektor ds. Handlowych ECO-Classic.
Wynajem daje elastyczność
Największą przewagą wynajmu pozostaje możliwość szybkiego dostosowania się do zmian. Nie każdy maturzysta wie dziś, czy zostanie w wybranym mieście przez cały okres studiów. Część studentów zmienia kierunek, uczelnię lub wyjeżdża na programy zagraniczne. W takich sytuacjach wynajem pozwala uniknąć konieczności sprzedaży mieszkania lub poszukiwania najemców. Dla wielu rodzin istotne jest również zachowanie płynności finansowej. Zakup mieszkania oznacza zamrożenie kapitału, który mógłby zostać wykorzystany w inny sposób. Wynajem eliminuje także część obowiązków związanych z własnością nieruchomości, takich jak remonty, wyposażenie czy późniejsze zarządzanie lokalem.
Zakup coraz częściej oznacza plan na więcej niż studia
Z drugiej strony wielu rodziców patrzy dziś na mieszkanie nie tylko przez pryzmat najbliższych kilku lat.Jeżeli student planuje pozostać w mieście po ukończeniu uczelni, zakup może okazać się rozwiązaniem bardziej przewidywalnym. Coraz częściej mieszkanie traktowane jest jako aktywo rodzinne, które po zakończeniu studiów może zostać wynajęte, przekazane kolejnemu członkowi rodziny lub sprzedane.
„Największą przewagą zakupu jest możliwość budowania aktywa, które może pracować przez wiele lat. Kluczowe jest jednak to, aby wybierać lokalizacje i mieszkania atrakcyjne nie tylko dla studentów, ale również dla przyszłych najemców czy nabywców” – podkreśla Zuzanna Należyta.
Nie każda lokalizacja akademicka daje takie same możliwości
Jeszcze kilka lat temu bliskość uczelni była jednym z głównych argumentów przy zakupie mieszkania dla studenta. Dziś znaczenie ma znacznie więcej czynników. Coraz większą rolę odgrywa dostęp do komunikacji miejskiej, rynku pracy, usług, terenów rekreacyjnych i infrastruktury codziennego życia. Wielu studentów wybiera mieszkania położone nieco dalej od uczelni, ale zapewniające szybszy dojazd do różnych części miasta. To ważne również z punktu widzenia przyszłej wartości nieruchomości. Lokal atrakcyjny wyłącznie dla studentów może mieć mniejszy potencjał niż mieszkanie odpowiadające potrzebom różnych grup najemców.
„Poznań ma największy odsetek studentów na 1000 mieszkańców w Polsce. To rynek, który przyciąga nie tylko studentów, ale również młodych specjalistów rozpoczynających karierę zawodową. Właśnie dlatego lokalizacja i jakość projektu mają dziś równie duże znaczenie jak sama cena zakupu” – mówi Zuzanna Należyta, Dyrektor ds. Handlowych ECO-Classic, związana z projektem Nowy Cegielski na poznańskiej Wildzie.
Coraz ważniejsza staje się jakość mieszkania
W przypadku zakupu mieszkania dla studenta łatwo skoncentrować się wyłącznie na cenie i metrażu. Tymczasem w praktyce o atrakcyjności lokalu często decydują funkcjonalny układ, możliwość wydzielenia miejsca do nauki lub pracy, odpowiednia ilość światła dziennego oraz koszty utrzymania. Ma to szczególne znaczenie dlatego, że mieszkanie ma służyć nie tylko przez kilka lat studiów. Im bardziej uniwersalny lokal, tym łatwiej będzie go wynająć lub sprzedać w przyszłości.
Według danych GUS przeciętna powierzchnia mieszkań oddawanych przez deweloperów w budynkach wielorodzinnych utrzymuje się na poziomie około 50 mkw. Oznacza to, że funkcjonalność i efektywne wykorzystanie przestrzeni stają się coraz ważniejsze.
„Dobre mieszkanie dla studenta powinno być jednocześnie dobrym mieszkaniem dla młodego pracownika, pary czy przyszłego najemcy. To właśnie uniwersalność najczęściej decyduje o długoterminowej wartości nieruchomości” – podsumowuje Zuzanna Należyta.
Kupić czy wynająć?
Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. Wynajem pozostaje rozsądnym rozwiązaniem dla osób, które potrzebują elastyczności i nie wiedzą jeszcze, gdzie będą mieszkać za kilka lat. Zakup może być atrakcyjny dla rodzin, które traktują mieszkanie jako długoterminowy element majątku i zakładają, że lokal będzie wykorzystywany również po zakończeniu studiów. Coraz rzadziej wygrywa najtańsza opcja. Znacznie częściej decydują jakość lokalizacji, potencjał miasta i możliwość wykorzystania mieszkania w różnych scenariuszach życiowych. To właśnie te elementy sprawiają, że nieruchomość pozostaje wartościowa także długo po odebraniu dyplomu.
Źródła: