Wrzesień to moment, w którym wielu właścicieli domów wraca do decyzji dotyczących ogrzewania przed rozpoczęciem kolejnego sezonu grzewczego. Przy modernizacji istniejących budynków coraz częściej brane są pod uwagę pompy ciepła wykorzystujące czynnik R290. Sam wybór urządzenia nie przesądza jednak o powodzeniu inwestycji. Równie ważne jest sprawdzenie, jakiej temperatury zasilania potrzebuje budynek, czy istniejące grzejniki zapewnią odpowiednią moc, jakie jest rzeczywiste zapotrzebowanie na ciepło oraz czy instalacja hydrauliczna jest przygotowana do współpracy z nowym źródłem ciepła.

R290 daje większą elastyczność, ale nie zastępuje dobrego doboru

R290, czyli propan, jest naturalnym czynnikiem chłodniczym o bardzo niskim współczynniku GWP. Z punktu widzenia modernizacji szczególnie istotne jest to, że pompy ciepła wykorzystujące ten czynnik mogą pracować z wyższą temperaturą zasilania. Ma to znaczenie zwłaszcza w starszych budynkach z instalacją grzejnikową, w których przejście na typowy układ niskotemperaturowy byłoby trudne lub wymagałoby szerokiej przebudowy instalacji. Nie oznacza to jednak, że wysoka temperatura zasilania powinna być standardem pracy pompy ciepła. Im niższe parametry wystarczają do zapewnienia komfortu cieplnego w budynku, tym korzystniejsze są warunki pracy całego systemu.

–Pompy ciepła wykorzystujące czynnik R290 zwiększają możliwości modernizacji, szczególnie w budynkach z istniejącą instalacją grzejnikową. Nadal obowiązuje jednak podstawowa zasada: im niższej temperatury zasilania wymaga instalacja, tym korzystniejsze są warunki pracy pompy ciepła. Możliwość uzyskania wyższej temperatury zasilania należy traktować jako większą elastyczność projektową, a nie parametr, do którego należy dążyć na co dzień. – mówi Andrzej Dragan, Manager Działu Pomp Ciepła w KERMI.

Najpierw OZC, nie moc starego kotła

Jednym z błędów przy modernizacji jest dobieranie pompy ciepła na podstawie mocy dotychczasowego kotła.Jeżeli w kotłowni pracował kocioł o mocy 20 czy 25 kW, nie oznacza to, że budynek potrzebuje pompy ciepła o takiej samej mocy. Starsze źródła ciepła często były dobierane z dużym zapasem, a dodatkowo budynek mógł w międzyczasie przejść termomodernizację. Podstawą doboru powinno być OZC, czyli obliczenie zapotrzebowania budynku na ciepło. Pozwala ono określić, jakiej mocy grzewczej budynek rzeczywiście potrzebuje przy określonych warunkach zewnętrznych, z uwzględnieniem m.in. izolacji, stolarki okiennej, wentylacji i strat ciepła przez przegrody. Dopiero na tej podstawie można prawidłowo dobrać moc pompy ciepła oraz określić, czy i w jakich warunkach potrzebne będzie wsparcie dodatkowego źródła ciepła. Zbyt duża pompa nie jest rozwiązaniem „bezpieczniejszym”. Może częściej taktować, czyli uruchamiać się i wyłączać w krótkich cyklach, zamiast pracować stabilnie w zakresie modulacji. Taka praca może obniżać efektywność systemu i zwiększać zużycie jego podzespołów.

Jaka temperatura zasilania jest naprawdę potrzebna?

Przed wyborem pompy warto sprawdzić, przy jakiej temperaturze wody istniejąca instalacja faktycznie jest w stanie ogrzać budynek w warunkach projektowych. Jeżeli dom został ocieplony, wymieniono okna albo zmniejszyło się jego zapotrzebowanie na ciepło, może się okazać, że instalacja nie potrzebuje już parametrów, dla których była projektowana kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. W praktyce warto więc sprawdzić, czy temperatura zasilania może zostać obniżona bez utraty komfortu.

Czy stare grzejniki trzeba wymieniać?

Nie ma jednej odpowiedzi. Liczy się ich rzeczywista moc przy planowanych parametrach pracy instalacji. Po termomodernizacji często okazuje się, że istniejące grzejniki nadal są w stanie pokryć zapotrzebowanie pomieszczeń na ciepło przy niższej temperaturze wody. W części instalacji może jednak być potrzebna wymiana pojedynczych odbiorników na większe lub zastosowanie rozwiązań lepiej przystosowanych do pracy z niższą temperaturą zasilania.Sama instalacja grzejnikowa nie wyklucza więc zastosowania pompy ciepła. Kluczowe jest sprawdzenie, czy przy nowych parametrach pracy grzejniki nadal zapewnią wymaganą moc.

„Przy modernizacji nie zaczynamy od pytania, czy trzeba wymienić wszystkie grzejniki. Najpierw sprawdzamy, jakiej mocy potrzebuje każde pomieszczenie i jaką moc zapewniają istniejące odbiorniki przy planowanych parametrach instalacji. Dopiero wtedy wiadomo, które elementy rzeczywiście wymagają zmiany” – podkreśla Andrzej Dragan.

Hydraulika: czy instalacja zapewni wymagany przepływ?

To element często pomijany na etapie rozmowy o wyborze pompy. Pompa ciepła potrzebuje określonego przepływu wody przez wymiennik. Dlatego trzeba sprawdzić, czy istniejąca instalacja hydrauliczna jest w stanie zapewnić wymagane warunki pracy.

W praktyce oznacza to ocenę:

Układ, który przez lata współpracował z kotłem, nie musi automatycznie zapewniać prawidłowych parametrów dla pompy ciepła. W starszych instalacjach warto również ocenić stopień zanieczyszczenia systemu. Osady mogą ograniczać przepływ i pogarszać warunki pracy wymiennika. W zależności od stanu instalacji potrzebne może być jej płukanie i zastosowanie odpowiedniej filtracji.

Co z przygotowaniem ciepłej wody?

Przy modernizacji warto osobno ocenić istniejący zasobnik CWU. Nie każdy zasobnik współpracujący wcześniej z kotłem będzie optymalny dla pompy ciepła. Znaczenie mają między innymi jego pojemność, powierzchnia wymiennika oraz parametry, przy których może skutecznie przekazywać energię do wody użytkowej.To szczególnie ważne wtedy, gdy inwestor chce pozostawić część istniejącego wyposażenia kotłowni. Pozostawienie starego zasobnika tylko dlatego, że „jeszcze działa”, nie zawsze będzie najlepszym rozwiązaniem dla nowego systemu.

R290 zmienia również wymagania dotyczące montażu

R290 ma bardzo dobre właściwości termodynamiczne, ale jest czynnikiem palnym. Z tego względu urządzenia wykorzystujące propan są projektowane z określonymi rozwiązaniami bezpieczeństwa, a sposób ich montażu musi być zgodny z wytycznymi producenta. Znaczenie mają między innymi lokalizacja jednostki oraz wymagane strefy i odległości od określonych elementów budynku. Nie jest to wada technologii, lecz parametr, który instalator powinien uwzględnić już przy pierwszych oględzinach miejsca montażu.

Wrzesień: najpierw sprawdzenie instalacji, później wybór urządzenia

Przed sezonem grzewczym decyzje dotyczące wymiany źródła ciepła często podejmowane są pod presją czasu. Przy pompie ciepła pośpiech na etapie doboru może jednak oznaczać problemy z przepływem, pracę przy zbyt wysokiej temperaturze zasilania albo niepotrzebne przewymiarowanie urządzenia.

-Przy modernizacji najpierw sprawdzamy, jakich parametrów rzeczywiście potrzebuje budynek. Dopiero później dobieramy pompę i oceniamy, które elementy istniejącej instalacji mogą pozostać, a które wymagają zmiany. Pompy wykorzystujące R290 zwiększają możliwości projektowe, ale nie zastępują prawidłowej oceny całego systemu – podsumowuje Andrzej Dragan, Manager Działu Pomp Ciepła w KERMI.

Dobrze przeprowadzona ocena instalacji pozwala ograniczyć zakres niepotrzebnych prac i zmniejszyć ryzyko problemów po uruchomieniu systemu. Wrzesień jest dobrym momentem, aby zweryfikować temperaturę zasilania, przepływy, moc odbiorników i stan hydrauliki jeszcze przed rozpoczęciem regularnej pracy instalacji w sezonie grzewczym.