Niewyspanie zwykle kojarzymy ze zmęczeniem, gorszą koncentracją i trudniejszym porankiem. Tymczasem jego znaczenie może być szersze. W badaniu opublikowanym w 2026 roku osoby z objawami bezsenności miały po roku niemal dwukrotnie wyższe szanse wystąpienia infekcji w porównaniu z osobami, u których takich objawów nie stwierdzono. Jesienią warto więc przyjrzeć się nie tylko temu, ile godzin spędzamy w łóżku, ale również czy rzeczywiście śpimy tyle, ile potrzebujemy, i czy warunki w sypialni nie utrudniają spokojnego, ciągłego snu.
Gorszy sen, częstsze infekcje? Badania pokazują wyraźny związek
Jesienne przygotowania do sezonu infekcyjnego zwykle koncentrują się na diecie, aktywności fizycznej, odpowiednim ubraniu czy profilaktyce. Sen łatwo potraktować jako osobny temat – kojarzony przede wszystkim ze zmęczeniem i samopoczuciem następnego dnia. Tymczasem ma on znaczenie również dla prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego. Pokazują to wyniki badania opublikowanego w 2026 roku, w którym przez rok obserwowano 521 dorosłych. Osoby z umiarkowanymi lub nasilonymi objawami bezsenności miały później niemal dwukrotnie wyższe szanse wystąpienia infekcji oraz objawów grypopodobnych. W przypadku infekcji przewodu pokarmowego szanse były ponad trzykrotnie wyższe. Badanie opierało się na deklaracjach uczestników i pokazuje związek między problemami ze snem a występowaniem infekcji, nie pozwala natomiast stwierdzić, że bezsenność bezpośrednio je powoduje.
Nie tylko „ile śpisz?”. Liczy się też „dług” snu
W praktyce pytanie o sen często sprowadzamy do jednej liczby: ilu godzin potrzebujemy? Tymczasem w badaniu analizowano również dług snu, czyli różnicę pomiędzy tym, ile dana osoba deklarowała, że potrzebuje spać, aby czuć się wypoczęta, a jej rzeczywistą długością snu. To istotne rozróżnienie. Dwie osoby mogą spać tyle samo, ale niekoniecznie oznacza to, że obie zaspokajają swoją indywidualną potrzebę snu. Wśród badanych 56,4 proc. miało dług snu wynoszący do dwóch godzin, a u 12,7 proc. przekraczał on dwie godziny. Osoby, które spały o ponad dwie godziny krócej, niż – według własnej oceny – potrzebowały, ponad trzy razy częściej deklarowały, że chorują częściej niż ich rówieśnicy. To ważny sygnał również dla osób, które jesienią próbują „zmieścić” sen pomiędzy pracą, obowiązkami domowymi i aktywnościami dzieci. Nie ma sensu obsesyjnie pilnować jednej uniwersalnej liczby. Warto natomiast zwrócić uwagę na to, czy regularnie nie skracamy snu w stosunku do własnej potrzeby i czy po nocy rzeczywiście czujemy się wypoczęci.
– O dobrym śnie nie powinniśmy myśleć wyłącznie w kategoriach liczby godzin. Ważne jest również to, czy możemy przespać noc w komfortowych warunkach i bez niepotrzebnych wybudzeń. Jesienią warto więc przyjrzeć się całej sypialni: temu, czy jest nam wygodnie, czy nie przegrzewamy pomieszczenia, czy nie przeszkadza nam światło lub hałas. Żaden z tych elementów sam w sobie nie chroni przed infekcją, ale dobrze przygotowana sypialnia może ułatwiać spokojny odpoczynek – Certyfikowany trener i konsultant snu w Fabryce Dobrych Materacy (FDM).
Materac nie „wzmacnia odporności”. Może jednak wpływać na komfort snu
To rozróżnienie jest szczególnie ważne, gdy rozmowa o odporności przechodzi na wyposażenie sypialni. Nie ma podstaw, aby twierdzić, że określony materac, poduszka czy rodzaj pościeli chronią przed infekcjami. Ich rola jest inna: mają tworzyć komfortowe warunki do odpoczynku. Jeżeli materac jest dla użytkownika niewygodny, poduszka nie odpowiada jego preferencjom albo w nocy jest mu zbyt ciepło, trudno oczekiwać, że sama perspektywa ośmiu godzin w łóżku rozwiąże problem. Dlatego przygotowując sypialnię na jesień, warto zacząć nie od zakupów, lecz od obserwacji własnego snu. Czy często budzimy się z powodu dyskomfortu? Czy w nocy jest nam za ciepło? Czy przeszkadza światło z ulicy albo dźwięki dochodzące z innych pomieszczeń? Czy po zmianie pozycji trudno ponownie zasnąć? Odpowiedzi pomagają ustalić, które elementy otoczenia rzeczywiście wymagają uwagi. W przypadku materaca ważne jest przy tym indywidualne dopasowanie. Model komfortowy dla jednej osoby nie musi odpowiadać drugiej, dlatego poza parametrami produktu znaczenie ma możliwość sprawdzenia różnych rozwiązań w praktyce.
– Materaca nie warto wybierać wyłącznie na podstawie ceny czy przekonania, że konkretny stopień twardości będzie odpowiedni dla każdego. Komfort jest indywidualny, dlatego możliwość porównania kilku modeli pomaga lepiej ocenić własne preferencje. Nie traktowałbym tego jako sposobu na „poprawę odporności”, tylko jako jeden z elementów tworzenia warunków, w których łatwiej nam komfortowo odpoczywać – mówi Dominik Dziedzic z Fabryki Dobrych Materacy.
Jak przygotować sypialnię na jesień?
Początek sezonu grzewczego to dobry moment, aby spojrzeć na sypialnię bardziej praktycznie. Nie musi to oznaczać remontu ani wymiany całego wyposażenia. Pierwszym krokiem może być temperatura. Wraz z rozpoczęciem ogrzewania łatwo przegrzać pomieszczenie, dlatego warto sprawdzić, czy nocą nie jest nam po prostu zbyt ciepło. Zamiast kierować się wyłącznie wskazaniem termometru, warto obserwować własny komfort i odpowiednio dobrać również kołdrę czy odzież do spania. Drugim elementem jest światło. Jesienią i zimą dni stają się krótsze, ale sztuczne oświetlenie, ekrany czy światło dochodzące z zewnątrz nadal mogą utrudniać stworzenie spokojnych warunków przed snem. Pomocne może być ograniczenie niepotrzebnych źródeł światła oraz możliwość zaciemnienia pomieszczenia. Trzeci obszar to hałas i inne przyczyny wybudzeń. Jeżeli regularnie przerywają sen, warto sprawdzić, czy można je ograniczyć. Dotyczy to także samego wyposażenia: jeśli dyskomfort związany z materacem lub poduszką powoduje częste zmiany pozycji albo wybudzenia, może być sygnałem, że warto przyjrzeć się ich dopasowaniu. Wreszcie liczy się regularność. Nawet bardzo dobrze przygotowana sypialnia nie pomoże uzyskać odpowiedniej ilości snu, jeśli każdego dnia świadomie skracamy nocny odpoczynek.
Jedna gorsza noc to nie to samo co przewlekły problem
Pojedyncza źle przespana noc nie oznacza, że od razu stajemy się bardziej podatni na infekcje. W badaniu z 2026 roku naukowcy przyglądali się zwyczajowej długości snu, jego deficytowi oraz nasileniu objawów bezsenności. Najwyraźniejsze zależności z częstszym występowaniem infekcji dotyczyły właśnie nasilonych objawów bezsenności i większego długu snu. W praktyce większe znaczenie ma więc to, jak śpimy na co dzień. Jeżeli przez dłuższy czas śpimy wyraźnie mniej, niż potrzebujemy, albo regularnie mamy problemy z zasypianiem czy wybudzamy się w nocy, nie warto traktować tego wyłącznie jako nieodłącznego elementu intensywnego trybu życia. Utrzymujące się problemy ze snem warto skonsultować ze specjalistą – sama zmiana materaca, poduszki czy innych elementów wyposażenia sypialni nie zastąpi odpowiedniej diagnozy i rekomendacji lekarskich.
Przygotowanie do sezonu infekcyjnego nie sprowadza się do jednego działania. Sen również nie jest prostą receptą na uniknięcie przeziębienia czy grypy. Najnowsze badania pokazują jednak, że przewlekłe problemy ze snem i narastający jego deficyt mogą wiązać się z częstszym występowaniem infekcji. Dlatego jesienią, obok innych elementów dbania o zdrowie, warto zadać sobie kilka prostych pytań: czy śpię tyle, ile rzeczywiście potrzebuję? Czy często budzę się w nocy? Czy moja sypialnia pozwala mi odpocząć, czy raczej dokłada kolejne powody do wybudzeń?
Więcej informacji prasowych: FDM - Fabryka Dobrych Materacy
Wszystkie materiały: FDM - Fabryka Dobrych Materacy (16)
Kontakt dla mediów: biuro prasowe Commplace, [email protected], +48 665 379 071 · materiały dla mediów
Biuro prasowe prowadzi Commplace – agencja public relations i marketingu, od 1996 roku. Jak pracujemy z mediami: public relations w Commplace.