Sezon grzewczy właśnie się rozpoczyna, a wraz z pierwszymi chłodnymi nocami wracają pytania o wysokość rachunków za ogrzewanie. Jednym z elementów, które w największym stopniu decydują o tym, ile ciepła uda się zatrzymać w budynku, są okna. Podpowiadamy, na które parametry stolarki zwrócić uwagę, po czym poznać, że stare okna wymagają wymiany, i dlaczego tę decyzję warto rozpatrywać w perspektywie kilkunastu lat eksploatacji domu, a nie jednego sezonu.
Okno to najsłabszy punkt ściany
Nawet starannie docieplony dom traci ciepło tam, gdzie izolacja jest najcieńsza. Dobrze to widać w obowiązujących od 2021 roku warunkach technicznych: dla ścian zewnętrznych dopuszczalny współczynnik przenikania ciepła wynosi 0,20 W/(m²K), a dla okien pionowych 0,9 W/(m²K). Oznacza to, że nawet nowe okno spełniające przepisy przepuszcza ponad cztery razy więcej ciepła niż metr kwadratowy ściany. W przypadku stolarki sprzed dwudziestu lat ta różnica jest jeszcze większa, bo starsze konstrukcje osiągały zwykle wartości wielokrotnie wyższe niż dzisiejsze minimum.
Dlatego przy termomodernizacji okna nie są dodatkiem do ocieplenia ścian i wymiany źródła ciepła, lecz jednym z jej kluczowych elementów.
Liczy się całe okno, nie tylko szyba
Karty techniczne okien zawierają kilka wartości, które łatwo ze sobą pomylić. Przy porównywaniu ofert warto zwrócić uwagę przede wszystkim na:
Klienci bardzo często porównują oferty, patrząc wyłącznie na współczynnik samej szyby, bo ta wartość jest najniższa i najlepiej wygląda w zestawieniu. Tymczasem o tym, ile ciepła ucieknie przez otwór okienny, decyduje wynik całej konstrukcji, a w praktyce także to, co dzieje się na styku ramy z murem. Źle wykonane połączenie potrafi zniweczyć przewagę nawet bardzo dobrego profilu. Dlatego zawsze radzimy pytać nie tylko o Uw, ale też o sposób montażu i materiały, którymi okno zostanie uszczelnione – mówi Zuzanna Dyba, specjalistka ds. Public Relations w OKNOPLAST.
W praktyce oznacza to montaż warstwowy, w którym od wewnątrz stosuje się materiał paroszczelny, w środku izolację termiczną, a od zewnątrz warstwę paroprzepuszczalną, chroniącą piankę przed wilgocią i promieniowaniem UV. Takie rozwiązanie ogranicza powstawanie mostków termicznych i zawilgocenie połączenia, które z czasem obniża jego izolacyjność.
Kiedy wymiana starej stolarki jest uzasadniona
Nie każde starsze okno od razu nadaje się do wymiany. Przewiewy często da się ograniczyć regulacją okuć lub wymianą uszczelek, co warto sprawdzić w pierwszej kolejności. Są jednak sygnały, które wskazują, że naprawa nie przyniesie już oczekiwanego efektu. Należą do nich para lub osad pojawiające się między szybami, co świadczy o utracie szczelności pakietu, skropliny i szron po wewnętrznej stronie ramy, opadające i ocierające się skrzydła, a także okna, które mimo regulacji wciąż „ciągną” zimnym powietrzem.
Szczególnie dobrym momentem na wymianę jest planowane docieplenie ścian. Nowe okno można wtedy osadzić w warstwie izolacji lub na jej styku, co ułatwia poprawne wykonanie połączenia z murem. Warto przy tym pamiętać, że szczelna stolarka zmienia sposób wymiany powietrza w domu. W budynkach z wentylacją grawitacyjną dobrym uzupełnieniem są nawiewniki okienne, które zapewniają dopływ świeżego powietrza i chronią przed nadmierną wilgotnością.
Rachunek, który warto policzyć na lata
Wymiana okien to wydatek jednorazowy, a korzyści rozkładają się na wiele sezonów grzewczych. Uproszczony rachunek dobrze to pokazuje: w domu z 20 m² okien poprawa współczynnika Uw o 1,1 W/(m²K), czyli np. z 2,0 do 0,9, oznacza w typowym polskim klimacie zmniejszenie strat ciepła rzędu 2 tys. kWh w ciągu jednego sezonu grzewczego. To szacunek orientacyjny, ale wyraźnie pokazuje skalę różnicy, która powtarza się co roku przez cały okres użytkowania okien.
O kosztach eksploatacji myślimy zwykle w kilowatogodzinach, a zapominamy o tym, jak odczuwamy temperaturę w pomieszczeniu. Przy starym oknie wewnętrzna powierzchnia szyby zimą bywa wyraźnie chłodniejsza od reszty wnętrza, więc siedząc obok niej, czujemy chłód i odruchowo podkręcamy grzejnik. Nowoczesny pakiet szybowy z ciepłą ramką utrzymuje po stronie pokoju temperaturę znacznie bliższą temperaturze powietrza, dzięki czemu ten sam komfort osiągamy przy niższym ustawieniu termostatu. To oszczędność, której nie widać w karcie technicznej, a którą domownicy odczuwają od pierwszego dnia – wyjaśnia Zuzanna Dyba z OKNOPLAST.
Czy jesień to dobry czas na montaż?
Tak, pod warunkiem, że decyzja nie zostanie odłożona do mrozów. Wymiana pojedynczego okna trwa zwykle kilka godzin, więc wnętrze wychładza się tylko na krótko, a ekipy montażowe dysponują materiałami przeznaczonymi do pracy w niższych temperaturach. Trzeba jednak pamiętać, że okna wykonuje się na wymiar, więc od pomiaru do montażu mija zazwyczaj kilka tygodni. Zamówienie złożone jesienią pozwala więc zdążyć przed najzimniejszymi miesiącami.
Więcej informacji prasowych: OKNOPLAST
Wszystkie materiały: OKNOPLAST (51)
Kontakt dla mediów: biuro prasowe Commplace, [email protected], +48 665 379 071 · materiały dla mediów
Biuro prasowe prowadzi Commplace – agencja public relations i marketingu, od 1996 roku. Jak pracujemy z mediami: public relations w Commplace.