Jeszcze kilka lat temu wybór okien sprowadzał się głównie do parametrów technicznych i ceny. Dziś to za mało. Inwestorzy – często wspólnie z architektami – coraz częściej traktują stolarkę jako pełnoprawny element projektu architektonicznego, a nie tylko funkcjonalny dodatek montowany na końcu budowy. Sprawdzamy, jak rosnąca potrzeba indywidualizacji zmienia ofertę producentów i pracę projektantów.

Koniec ery białych okien 

Okna z PVC pozostają dominującym wyborem na polskim rynku – decyduje się na nie blisko 75 proc. inwestorów, głównie ze względu na dobrą izolację termiczną, trwałość i korzystną relację jakości do ceny. Zmienia się jednak to, czego inwestorzy oczekują od samego PVC. Przez lata rynek zdominowany był przez biel i „złoty dąb” – dziś standardem stały się szerokie palety kolorów, w tym odcienie szarości, grafitu i antracytu, a producenci coraz częściej oferują też wzory imitujące beton czy wykończenia metaliczne). Kolor okna stał się elementem, o którym decyduje się na etapie projektu, razem z fasadą, dachem i stolarką drzwiową.

Kolor to za mało

Rosnąca świadomość inwestorów sprawia, że sama możliwość wyboru koloru przestała im wystarczać. Coraz większe znaczenie ma też rodzaj wykończenia powierzchni profilu – bo ten sam odcień może wyglądać zupełnie inaczej w zależności od tego, czy powierzchnia jest błyszcząca, satynowa czy matowa. Różnica wynika ze sposobu, w jaki profil odbija światło: połysk daje mocne, wyraziste refleksy, satyna rozprasza je subtelnie, a mat niemal całkowicie je eliminuje, dzięki czemu kolor zyskuje głębię i bardziej jednolity, architektoniczny charakter.

To rozróżnienie ma praktyczne znaczenie projektowe. Wykończenia o ograniczonym połysku – satynowe i matowe – są dziś chętnie wybierane w projektach inspirowanych trendami soft minimalism czy quiet luxury, gdzie liczy się spokojna, uporządkowana bryła budynku, a nie efekciarskie detale. Kierunek ten potwierdzają też międzynarodowe targi wzornictwa i budownictwa – w 2025 i 2026 roku stonowane, niepołyskujące powierzchnie pojawiały się coraz częściej nie tylko w stolarce, ale też w innych materiałach wykończeniowych.

Rynek odpowiada na to poszerzeniem oferty: obok tradycyjnego połysku pojawiają się osobne linie wykończeń – na przykład satynowe, matowe oraz imitujące naturalne drewno – co pozwala inwestorowi dobrać nie tylko barwę, ale i sposób, w jaki ta barwa „pracuje” w świetle.

„Inwestorzy i architekci myślą o oknach bardziej świadomie niż jeszcze kilka lat temu. Coraz częściej dostajemy pytania nie tylko o sam odcień, ale o to, jak konkretna struktura czy faktura okleiny zaprezentuje się w naturalnym świetle i na tle danej elewacji.”– mówi Zuzanna Dyba, specjalistka ds. public relations w OKNOPLAST. „Dlatego rozwijamy ofertę nie tylko o nowe kolory okien, ale też o różne rodzaje wykończeń oklein z tej samej palety kolorystycznej. Dzięki temu okna można idealnie dopasować do architektury budynku, a nie tylko dobrać ich odcień”.

Dwa kolory, jedno okno – personalizacja dla różnych potrzeb

Kolejnym przejawem rosnącej personalizacji jest popularność okien bicolor, czyli takich, w których zewnętrzna i wewnętrzna strona profilu ma inny kolor. Rozwiązanie to od dawna dostępne jest zarówno w PVC, jak i w aluminium czy drewnie, ale jeszcze niedawno traktowane było jako opcja niszowa i kosztowna.

Dziś pełni ono konkretną funkcję projektową: pozwala pogodzić wygląd elewacji, za który zwykle odpowiada architekt, z charakterem wnętrza, który projektuje sam inwestor. Co ciekawe, cena takiego rozwiązania nie zawsze jest wyższa – bywa nawet niższa niż okna jednokolorowego, jeśli to drugie wymaga niestandardowej okleiny, podczas gdy okno dwukolorowe łączy dwa popularne, standardowe kolory, np. biel od wewnątrz i antracyt na zewnątrz.

Wąska rama, większa swoboda projektowa

W nowoczesnym budownictwie coraz częściej stosuje się systemy o maksymalnie zwężonej ramie, które optycznie „znikają”, ustępując miejsca większej szybie. Taki zabieg pozwala architektom projektować duże, spójne przeszklenia bez wizualnego rozdrobnienia fasady przez grube, tradycyjne ramy.

To rozwiązanie ma znaczenie zwłaszcza przy zestawianiu okien z surowymi materiałami elewacyjnymi – betonem architektonicznym, stalą, kamieniem czy cegłą klinkierową – gdzie nadmiar detalu na stolarce mógłby zaburzyć spójność całej bryły. W efekcie wybór szerokości profilu przestaje być decyzją czysto techniczną i staje się częścią języka architektonicznego budynku.

Rosnąca liczba możliwości – kolor, wykończenie, szerokość profilu, wariant jedno- lub dwukolorowy – oznacza, że decyzje dotyczące stolarki trzeba dziś podejmować wcześniej niż kiedyś, najlepiej już na etapie projektu koncepcyjnego. Dobór niewłaściwej okleiny do struktury elewacji – np. mocno połyskującej ramy przy chropowatym, łupanym kamieniu – może wizualnie rozstroić całą kompozycję, nawet jeśli sam kolor został dobrany prawidłowo.

Personalizacja zmienia też sposób produkcji

Rosnące oczekiwania co do indywidualizacji przekładają się na sposób, w jaki producenci projektują swoją ofertę. Dzisiejsze okna powstają całkowicie od zera, co daje niemal nieograniczone możliwości personalizacji. Producenci mogą zrealizować praktycznie każdy pomysł – od doboru zróżnicowanych wariantów wykończeń (takich jak architektoniczny mat, stonowana satyna czy klasyczne dekory drewnopodobne), po precyzyjnie dopasowane szprosy czy nietypowe kształty. 

„Personalizacja nie może odbywać się kosztem parametrów technicznych – to dla nas punkt wyjścia, nie kompromis” – podkreśla Zuzanna Dyba, specjalistka ds. public relations w OKNOPLAST. „Niezależnie od wybranego wykończenia czy koloru okleiny, każda nowość w ofercie podlega tym samym surowym testom odporności na czynniki atmosferyczne. Inwestor zyskuje pewność, że unikalny design idzie w parze z niezawodną trwałością na lata.” – dodaje. 

Personalizacja stolarki okiennej staje się standardowym elementem procesu projektowego, obok wyboru materiału elewacyjnego czy kolorystyki dachu. Rosnąca liczba dostępnych wykończeń, kolorów i wariantów profili daje architektom i inwestorom większą swobodę, ale też wymaga wcześniejszych, bardziej świadomych decyzji – najlepiej na długo przed złożeniem zamówienia na okna.