Plan ogólny może określić, czy w przyszłości będzie można dalej planować na danym terenie farmę wiatrową lub inną instalację odnawialnych źródeł energii. Uwzględnienie takiej możliwości nie oznacza zgody na budowę. Pominięcie odpowiedniej funkcji może natomiast oznaczać konieczność dodatkowych procedur, jeśli pojawi się inwestor. Decyzje podejmowane dziś przez samorządy mogą więc mieć znaczenie nie tylko dla zagospodarowania przestrzeni, ale również dla przyszłych możliwości gospodarczych gmin.
Plany ogólne kojarzą się przede wszystkim z budownictwem mieszkaniowym i przeznaczeniem działek. Tymczasem wyznaczają również ramy dla przyszłych inwestycji energetycznych. Ich ustalenia są wiążące przy sporządzaniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.
Jeżeli odpowiednia funkcja nie zostanie przewidziana w planie ogólnym, przygotowanie nowej inwestycji OZE może wymagać wcześniejszej zmiany tego dokumentu. Nie oznacza to definitywnego zakazu inwestowania, ale może wydłużyć proces planistyczny.
– Plan ogólny nie rozstrzyga, czy konkretna farma wiatrowa powstanie. Określa natomiast, czy na danym terenie będzie można prowadzić dalsze prace planistyczne nad taką inwestycją. Dlatego warto analizować potencjał energetyczny poszczególnych obszarów już podczas przygotowywania tego dokumentu – wyjaśnia Kaja Sawicka, Dyrektor Projektów OZE w EnercoNet.
Pęcław: różne możliwości dla różnych terenów
Przykładem jest dolnośląska gmina Pęcław, która 30 lipca 2026 roku uchwaliła plan ogólny.
Dokument obejmuje około 6 426 ha, z czego 91,3 proc. stanowią strefy otwarte. W uzasadnieniu planu opisano trzy rodzaje takich stref: bez dodatkowych funkcji, z możliwością lokalizacji elektrowni słonecznych oraz z możliwością lokalizacji zarówno elektrowni słonecznych, jak i wiatrowych.
Pokazuje to, że przy planowaniu przestrzennym można różnicować przeznaczenie terenów, uwzględniając ich uwarunkowania i potencjalne przyszłe wykorzystanie. Rozwiązania dotyczące OZE były również przedmiotem konsultacji społecznych.
Samo uwzględnienie energetyki wiatrowej w planie ogólnym nie uprawnia jednak do budowy turbin. Konkretna inwestycja nadal wymaga odpowiedniego planu miejscowego, analiz środowiskowych i technicznych oraz uzyskania wymaganych decyzji. Musi też spełniać przepisy dotyczące lokalizacji elektrowni wiatrowych, w tym wymagania odległościowe.
Plan ogólny pozostawia zatem możliwość dalszego rozważania określonych inwestycji, ale nie przesądza o ich realizacji.
Rozwój energetyki wiatrowej może oznaczać dla samorządów dodatkowe, regularne wpływy z podatku od nieruchomości. Ich wysokość zależy od parametrów inwestycji i wartości części budowlanych elektrowni podlegających opodatkowaniu.
Według wstępnych szacunków EnercoNet w przypadku planowanych przez firmę większych turbin wiatrowych wpływy do budżetu gminy mogą wynosić około 250 tys. zł rocznie z jednej turbiny. Oznacza to, że farma składająca się z pięciu takich urządzeń mogłaby generować około 1,25 mln zł rocznych wpływów podatkowych. Są to wartości szacunkowe, zależne od parametrów konkretnej inwestycji i obowiązujących przepisów.
Dla samorządów takie dochody mogą oznaczać większe możliwości finansowania dróg, infrastruktury komunalnej czy innych lokalnych potrzeb. Uwzględnienie potencjału energetyki wiatrowej w planie ogólnym nie gwarantuje jednak realizacji inwestycji ani przyszłych wpływów. Pozwala natomiast zachować możliwość dalszego planowania przedsięwzięć, które w przyszłości mogą przynieść gminie wymierne korzyści gospodarcze.
Osobiście skłaniałabym się ku drugiemu rozwiązaniu, ponieważ konkrety wzmacniają wartość informacyjną artykułu. Oczywiście pod warunkiem, że możemy wykorzystać wskazane szacunki i potwierdzić, że dotyczą rocznych wpływów podatkowych.
ZPI jako dodatkowe narzędzie planistyczne
Przy przygotowywaniu inwestycji możliwe jest również wykorzystanie zintegrowanego planu inwestycyjnego (ZPI), czyli szczególnej formy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Procedura przewiduje współpracę samorządu z inwestorem, a umowa urbanistyczna może przewidywać udział inwestora w kosztach uchwalenia ZPI. Dokument ten musi jednak co do zasady pozostawać zgodny z planem ogólnym.
ZPI może służyć także lokalizacji elektrowni wiatrowych, ale nie stosuje się do nich uproszczonego trybu przewidzianego dla innych instalacji OZE. Konieczne jest zachowanie właściwej procedury oraz szczególnych wymagań dotyczących energetyki wiatrowej.
– ZPI może być narzędziem współpracy między inwestorem a gminą, ale nie zastępuje wcześniejszych ustaleń planistycznych. To kolejny powód, aby przy opracowywaniu planu ogólnego rozważyć, które tereny warto pozostawić otwarte na różne możliwości rozwoju – wskazuje Kaja Sawicka.
Plan ogólny powinien uwzględniać zarówno potrzeby mieszkańców i ograniczenia środowiskowe, jak i potencjalne przyszłe kierunki rozwoju gminy. Nie oznacza to konieczności dopuszczania instalacji OZE w każdej lokalizacji. Chodzi o świadome rozstrzygnięcie, gdzie możliwość dalszego planowania takich przedsięwzięć warto zachować.
Źródła
Więcej informacji prasowych: EnercoNet
Wszystkie materiały: EnercoNet (22)
Temat tej informacji w ofercie Commplace: marketing B2B dla firm przemysłowych
Kontakt dla mediów: biuro prasowe Commplace, [email protected], +48 665 379 071 · materiały dla mediów
Biuro prasowe prowadzi Commplace – agencja public relations i marketingu, od 1996 roku. Jak pracujemy z mediami: public relations w Commplace.