Aż 54,9% Polaków popiera wprowadzenie nocnego zakazu sprzedaży alkoholu, a 40,3% osób do 24. roku życia deklaruje ograniczanie jego spożycia. Jednocześnie rynek piw bezalkoholowych urósł w ostatnim roku o ponad 17%. Czy trend NoLo staje się początkiem trwałej zmiany społecznej?

Dane, które wyglądają dobrze – i te, które każą się zatrzymać

Coraz więcej danych wskazuje na zmianę podejścia Polaków do alkoholu. Badania SW Research wykazały, że 40,3% osób do 24. roku życia oraz 51% osób w wieku 25–34 lata deklarowało ograniczanie jego spożycia, a 10% respondentów zadeklarowało całkowitą rezygnację z alkoholu. Tendencję tę widać również na rynku – według danych Związku Pracodawców Browary Polskie sprzedaż piw bezalkoholowych wzrosła o ponad 17% rok do roku, a produkty 0,0% odpowiadają już za niemal co dziesiąte piwo sprzedawane w Polsce. Wszystko wskazuje więc na to, że dla części konsumentów alkohol coraz częściej staje się świadomym wyborem, a nie nieodłącznym elementem spotkań towarzyskich.

Zmieniają się nie tylko indywidualne wybory konsumentów, ale również społeczne oczekiwania dotyczące dostępności alkoholu. Według opublikowanego w czerwcu 2026 r. badania IBRiS dla „Rzeczpospolitej” 54,9% Polaków popiera wprowadzenie ogólnopolskiego zakazu sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych. Wynik ten pokazuje, że odpowiedzialna konsumpcja alkoholu coraz częściej postrzegana jest nie tylko jako indywidualna decyzja, ale również temat dotyczący zdrowia publicznego i jakości życia.

Nowy alkoholowy paradoks – pijemy rzadziej, ale szybciej

Eksperci od lat zwracają uwagę, że Polska wyróżnia się na tle wielu krajów europejskich specyficznym wzorcem konsumpcji alkoholu. Polacy piją rzadziej niż mieszkańcy takich krajów jak Francja, Hiszpania czy Portugalia, ale gdy już sięgają po alkohol, często robią to w dużych ilościach podczas jednego spotkania. To tzw. kompensacyjne lub napadowe picie: mniej codziennych kieliszków, lecz większa intensywność weekendowa. Nie jest to pokolenie abstynentów, lecz pokolenie, które coraz częściej stara się zarządzać wizerunkiem swojego picia. Jak mówi Rafał Kozłowski z firmy Bean, dystrybutora alkotesterów: Jeszcze kilka lat temu alkomat kojarzył się wyłącznie z kontrolą policyjną. Dziś coraz częściej to po prostu element świadomego stylu życia – tak samo naturalny jak aplikacja do liczenia kroków.

Co napędza NoLo – autentyczna zmiana czy marketingowy miraż?

Czynniki wspierające trend NoLo:

Branża alkoholi nie walczy z NoLo – adaptuje go. „Bezalkoholowe” stało się nowym językiem marketingu stylu życia.

Odpowiedzialność zamiast tabu

Mimo deklaracji ograniczania alkoholu problem binge drinkingu nadal pozostaje aktualny. Dla wielu osób „nie piję codziennie” nie zawsze oznacza „piję umiarkowanie”. Dlatego coraz większego znaczenia nabierają narzędzia pozwalające świadomie kontrolować własne decyzje.

– Najważniejsze, żeby kontrola trzeźwości przestała być tematem tabu. Tak jak badamy ciśnienie czy poziom cukru, możemy sprawdzić, czy jesteśmy trzeźwi – to po prostu rozsądek. – podsumowuje ekspert Bean.

Trend NoLo nie jest jeszcze nową normą, ale wyraźnie wyznacza kierunek zmian. Rosnąca popularność napojów 0,0%, deklaracje ograniczania alkoholu oraz coraz większe społeczne poparcie dla działań ograniczających jego dostępność pokazują, że odpowiedzialna konsumpcja staje się ważnym elementem współczesnego stylu życia.

Źródła:

SW Research, badanie dotyczące postaw wobec spożycia alkoholu, 2024.

Związek Pracodawców Browary Polskie, dane sprzedażowe rynku piw bezalkoholowych, 2024.

ESPAD Polska 2024 – Europejski Program Badań Ankietowych w Szkołach na temat Alkoholu i Narkotyków.

IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, badanie dotyczące nocnego zakazu sprzedaży alkoholu, czerwiec 2026.

Dane prezentowane podczas Ogólnopolskiej Konferencji „Polka w Europie” (za: PAP/Medonet, wrzesień 2025).