Od 1 września zmieniły się zasady żywienia dzieci i młodzieży w szkołach. Nowe przepisy określają m.in., jakie produkty mogą być sprzedawane w szkolnych sklepikach i automatach. Regulacje dotyczą jednak tylko części dnia ucznia. Tymczasem z tegorocznego badania Banków Żywności wynika, że 23,2 proc. badanych uczniów klas 4–8 nie miało w szkole nic na drugie śniadanie, a 36,2 proc. najczęściej zabierało ze sobą coś słodkiego. Gdy do planu lekcji dochodzą jeszcze korepetycje, trening czy inne zajęcia, pytanie „co spakować do szkoły?” przestaje być wystarczające. Początek roku szkolnego to dobry moment, by spojrzeć na jedzenie ucznia szerzej – od wyjścia z domu aż do powrotu wieczorem. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na produkty, które można łatwo zabrać ze sobą i dopasować do różnych momentów dnia – takie jak przekąski HELIO, które mogą być elementem szkolnego drugiego śniadania czy posiłku po treningu.
Co czwarty badany uczeń klas 4–8 przychodzi do szkoły bez drugiego śniadania. Ci, którzy zabierają ze sobą jedzenie, często sięgają po słodkie przekąski – 36,2 proc. wskazało drożdżówkę, batonik lub czekoladę jako najczęstszy wybór. Problem dotyczy również napojów: dla 35 proc. podstawowym źródłem nawodnienia są napoje słodzone, podczas gdy wodę wskazało 21,5 proc. Tak wynika z tegorocznego badania Federacji Polskich Banków Żywności przeprowadzonego wśród 954 uczniów klas 4–8 z pięciu województw. Dane pokazują też, że 15,3 proc. badanych często lub zawsze odczuwa głód – w domu, w drodze do szkoły lub podczas lekcji. Jednocześnie ponad 80 proc. deklaruje codzienny dostęp do obiadu. To pokazuje, że problemu nie można sprowadzić wyłącznie do tego, czy szkoła zapewnia posiłek. Znaczenie ma również to, jak jedzenie jest rozłożone w ciągu całego dnia. A ten bywa długi. Po ostatnim dzwonku zaczynają się korepetycje, treningi czy zajęcia językowe, a powrót do domu przesuwa się o kilka godzin.
Dlatego warto planować zawartość plecaka pod konkretny dzień. Oprócz drugiego śniadania może znaleźć się w nim coś na późniejsze godziny – szczególnie wtedy, gdy po lekcjach nastolatek jedzie jeszcze na korepetycje czy trening. W takiej sytuacji przydają się produkty od HELIO, które można łatwo spakować, przechować i zjeść bez dodatkowego przygotowania. Jednym z takich rozwiązań mogą być HELIO Natura So Soft – miękkie suszone owoce, m.in. daktyle, figi, morele i śliwki. Warianty te są bez konserwantów i bez dodatku cukru.
Ten sam uczeń może potrzebować innego planu w zależności od dnia tygodnia. Najprościej zobaczyć to na trzech typowych scenariuszach.
Szkoła → dom. Jeśli uczeń po lekcjach wraca bezpośrednio do domu, warto uwzględnić przede wszystkim czas od porannego wyjścia do powrotu. W takim dniu plan może obejmować śniadanie, drugie śniadanie oraz – zależnie od organizacji szkoły – obiad.
Szkoła → zajęcia dodatkowe → dom. Korepetycje, języki czy inne zajęcia mogą wydłużyć dzień o kolejne godziny. Warto więc sprawdzić, czy między zakończeniem lekcji a powrotem do domu jest czas i miejsce, w którym nastolatek rzeczywiście będzie mógł coś zjeść. Jeśli nie ma możliwości zjedzenia większego posiłku, tym ważniejsze staje się wcześniejsze przygotowanie czegoś na później. Właśnie tutaj sprawdzić się może niewielka, łatwa do spakowania przekąska, którą dziecko może zjeść pomiędzy kolejnymi punktami dnia. Świetnie się tutaj sprawdzą rozwiązania z serii HELIO So Soft, HELIO Bakalie czy HELIO STIXY. Bakalie mogą być praktyczną alternatywą na dłuższe dni, kiedy między potrzebna jest niewielka przekąska, która pomoże dotrwać do kolejnego posiłku.
Szkoła → trening → dom. W dni treningowe trzeba uwzględnić nie tylko godzinę aktywności, ale również to, kiedy nastolatek jadł wcześniej i ile czasu minie do kolejnego pełnego posiłku. Nie chodzi o tworzenie specjalnej diety sportowej, ale o to, żeby plan jedzenia nie kończył się wraz z ostatnią lekcją.
Nie każdy dzień wymaga więc takiej samej liczby posiłków czy przekąsek. Znaczenie ma przede wszystkim to, ile czasu dziecko spędza poza domem i jakie ma możliwości zjedzenia czegoś w ciągu dnia. Dzięki takiemu podejściu rodzic nie musi codziennie wymyślać nowego jadłospisu – może korzystać ze sprawdzonych produktów HELIO i zmieniać jedynie ich połączenia oraz moment podania.
Przy długim dniu znaczenie ma także forma jedzenia. Pełny posiłek można zjeść podczas dłuższej przerwy, ale pomiędzy szkołą a korepetycjami czy przed kolejnymi zajęciami często zostaje znacznie mniej czasu. Dlatego przy przygotowywaniu jedzenia warto myśleć nie tylko o tym, co znajdzie się w plecaku, ale również kiedy i w jakich warunkach nastolatek będzie mógł po to sięgnąć. Im bardziej napięty plan dnia, tym większe znaczenie ma wygoda – przekąska powinna być gotowa do zjedzenia i nie wymagać od dziecka dodatkowych przygotowań.
– Przy długim szkolnym dniu warto patrzeć nie tylko na to, co dziecko zje w szkole, ale na cały czas spędzony poza domem. Jeśli po lekcjach czekają je jeszcze korepetycje czy trening, dobrze wcześniej zaplanować moment na kolejny posiłek lub przekąskę. Liczy się nie tylko skład, ale też forma i to, czy nastolatek rzeczywiście będzie chciał po nią sięgnąć. Jedną z możliwości są miękkie suszone owoce, takie jak HELIO Natura So Soft czy HELIO STIXY, które można uwzględnić w zestawie przygotowanym na dłuższy dzień – mówi Alicja Dominiak-Olenderek, Brand Manager z HELIO.
W planie całego dnia warto również pamiętać o wodzie. To szczególnie istotne w kontekście wyników badania Banków Żywności, w którym słodzone napoje były wskazywane przez większą część uczniów jako podstawowe źródło nawodnienia niż sama woda.
Ta sama przekąska nie musi być codziennie podawana w identyczny sposób. Sposób wykorzystania suszonych owoców można dopasować zarówno do planu dnia, jak i do tego, co nastolatek rzeczywiście lubi. W dzień zakończony korepetycjami daktyle lub figi HELIO Natura So Soft można spakować jako samodzielną przekąskę na późniejsze godziny. Przy dłuższym pobycie poza domem suszone owoce można połączyć z porcją orzechów od HELIO. Jeśli rano jest więcej czasu, pokrojone morele, śliwki czy daktyle mogą być dodatkiem do owsianki albo jogurtu naturalnego. W dzień treningowy warto natomiast spojrzeć szerzej na cały zestaw i obok przekąski zaplanować również większy posiłek oraz wodę. Nie chodzi więc o codzienne przygotowywanie zupełnie nowych przekąsek. Te same produkty można wykorzystywać na różne sposoby, zmieniając ich połączenia w zależności od rytmu konkretnego dnia.
Nie każdy szkolny dzień wygląda tak samo, dlatego nie musi tak samo wyglądać zawartość plecaka. Najprostszy sposób to poświęcić wieczorem kilka minut na sprawdzenie planu następnego dnia: o której dziecko wychodzi, kiedy kończy lekcje, czy je obiad w szkole, dokąd jedzie później i o której wróci do domu. Na tej podstawie rodzic może przygotować drugie śniadanie, wodę oraz – jeśli dzień będzie dłuższy – dodatkową przekąskę na później. Najważniejsze nie jest więc stworzenie jednego idealnego zestawu na cały tydzień, ale dopasowanie jedzenia do konkretnego dnia: długości pobytu poza domem, przerw między zajęciami oraz preferencji nastolatka.
Źródło:
Raport „Ukryty Głód Dzieci” powstał w ramach projektu „Think Food Tank Banków Żywności”, sfinansowanego ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018–2030.