Czy gmina zapłaci za rozbiórkę wiatraka? Fakty ważne dla Łódzkiego

EnercoNet
Informacja prasowa

W województwie łódzkim dyskusja o energetyce odnawialnej coraz częściej wychodzi poza hasła o transformacji i wchodzi w twardy kontekst finansowy: budżety gmin pod presją, rosnące koszty energii i potrzeba stabilnych źródeł dochodów oraz wkładu własnego do projektów. Właśnie dlatego, obok pytań o lokalizacje i wpływ na krajobraz, rośnie też zainteresowanie tym, co dzieje się z infrastrukturą OZE w długiej perspektywie – w tym z turbiną wiatrową po 25–30 latach.

To pytanie ma znaczenie szczególnie na obszarach wiejskich, które w ostatnich latach przechodziły intensywną modernizację. Według informacji regionalnych, w ramach programu rozwoju obszarów wiejskich do województwa łódzkiego trafił około 1 mld zł, a mieszkańcy skorzystali z ponad 2200 inwestycji (drogi, kanalizacja, obiekty społeczne).

Równolegle samorządy w Łódzkiem mają do dyspozycji rosnące instrumenty wsparcia ekologicznego – Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi wskazuje budżet wsparcia sięgający ponad 660 mln zł na projekty środowiskowe i energetyczne.

W tym samym czasie rośnie znaczenie energetyki także w samym rolnictwie. Państwowy program „Energia dla wsi” (NFOŚiGW) prowadzi nabór wniosków w 2025 r., z budżetem naboru wynoszącym 1 mld zł.

W praktyce oznacza to jedno: region inwestuje w wieś i energię, więc naturalnie pojawiają się pytania o to, jak kończy się cykl życia takich instalacji.

Demontaż to obowiązek inwestora, nie problem gminy ani właściciela gruntu

Turbiny wiatrowe nie są instalacjami „na zawsze”. Standardowy cykl życia wynosi ok. 25–30 lat. Po tym okresie inwestor jest zobowiązany do demontażu instalacji oraz przywrócenia terenu do użytkowania, zgodnie z wymaganiami dokumentacji i decyzji administracyjnych.

Proces demontażu obejmuje:

  • rozbiórkę wieży i gondoli,
  • demontaż instalacji elektrycznych,
  • usunięcie fundamentów do uzgodnionej głębokości,
  • rekultywację terenu.

W efekcie grunt może wrócić do wcześniejszego sposobu użytkowania, najczęściej rolniczego.

– „Nowoczesne projekty energetyczne muszą uwzględniać cały cykl życia instalacji – od budowy po demontaż. To standard, bez którego inwestycja nie może być dziś realizowana” – podkreśla Kaja Sawicka, Dyrektor Projektów OZE w EnercoNet.

Co dzieje się z elementami turbiny? Recykling zamiast „pozostawionego problemu”

Wbrew częstym obawom, turbiny nie są porzucane po zakończeniu pracy. W praktyce:

  • elementy stalowe i metalowe są odzyskiwane i trafiają do recyklingu,
  • instalacje elektryczne demontuje się zgodnie z normami,
  • teren po pracach może zostać przywrócony do użytkowania.

Zatrudnienie: impuls w trakcie budowy, stabilne usługi w trakcie eksploatacji

Dla portali regionalnych ważny jest też aspekt gospodarczy: czy z OZE zostaje coś więcej niż sama instalacja. W tym miejscu warto precyzyjnie rozdzielić fakty od oczekiwań:

Farmy wiatrowe nie tworzą masowo stałych etatów lokalnie, ale:

  • etap przygotowania i budowy angażuje lokalne firmy (transport, roboty ziemne, budowlane, usługi),
  • etap eksploatacji generuje regularne potrzeby serwisowe i techniczne.

Dlaczego ten temat ma znaczenie właśnie teraz?

W Łódzkiem coraz więcej działań rozwojowych opiera się o środki zewnętrzne i projekty wieloletnie – zarówno w infrastrukturze wiejskiej (jak wskazywane inwestycje w ramach PROW), jak i w projektach środowiskowych finansowanych przez WFOŚiGW.

W takim układzie rośnie znaczenie pytania: czy inwestycja jest „domykalna” – czyli czy ma sensowne i egzekwowalne zasady na końcu cyklu życia. W przypadku turbin wiatrowych odpowiedź jest prosta: demontaż i rekultywacja są elementem odpowiedzialności inwestora, a nie przerzuconym kosztem dla gmin i mieszkańców.

Kopiuj tekst Załączniki