Najem czy zakup dla dziecka? Rodzice coraz częściej liczą nie tylko pieniądze, ale wciąż wybierają własność

ECO-Classic
Informacja prasowa

Jeszcze kilka lat temu decyzja o mieszkaniu dla dziecka wydawała się oczywista: kupić jak najszybciej, najlepiej „na przyszłość”. Dziś, w warunkach wysokich cen nieruchomości, zmiennego rynku kredytowego i rosnących kosztów utrzymania, rodzice analizują ten wybór znacznie szerzej. Pod uwagę biorą nie tylko cenę czy ratę, ale także elastyczność, ryzyko finansowe oraz realne potrzeby młodych dorosłych.

Nie oznacza to jednak, że zakup przestał być celem. Wręcz przeciwnie – coraz częściej jest odkładany w czasie, a nie zastępowany najmem jako preferowanym modelem życia.

Decyzja mieszkaniowa jako projekt rodzinny

Rodzice dziś myślą o mieszkaniu dla dziecka w kategoriach długofalowego projektu rodzinnego, a nie jednorazowego zakupu. Jak mówi Zuzanna Należyta, Dyrektor ds. Handlowych ECO-Classic.  – Analizują koszty, ryzyka i scenariusze, ale w większości przypadków celem nadal pozostaje własne mieszkanie – pytanie brzmi raczej „kiedy” i „w jaki sposób”, a nie „czy w ogóle”.

Zmienił się również kontekst społeczny. Młodzi ludzie częściej zmieniają miasta, pracę i styl życia, co sprawia, że decyzja o zakupie bywa odkładana. Nie oznacza to jednak trwałej zmiany aspiracji mieszkaniowych.

Najem: rozwiązanie przejściowe, nie docelowe

Najem – zarówno prywatny, jak i instytucjonalny – bywa dziś postrzegany jako atrakcyjna alternatywa dla zakupu. Warto jednak oddzielić fakty od mitów.

Badania pokazują jasno, że w Polsce najem jest w dużej mierze wynikiem barier finansowych, a nie świadomej rezygnacji z własności. Z opracowania przygotowanego przez prof. Ewę Rudzka i prof. Marka Bryxa ze Szkoły Głównej Handlowej wynika, że około 80% osób w wieku 18–25 lat jako główną przeszkodę w zakupie mieszkania wskazuje brak wkładu własnego lub zdolności kredytowej. Tylko ok. 20% deklaruje, że nie chce być związane kredytem.

Podobne wnioski płyną z raportów Narodowego Banku Polskiego – już w 2023 roku 40% osób wynajmujących mieszkania wskazywało brak możliwości zakupu jako główną przyczynę najmu. Co więcej, badania przeprowadzane wśród najemców przez firmy z rynku najmu instytucjonalnego pokazują, że zdecydowana większość z nich planuje zakup własnego mieszkania w przyszłości.

– Te dane jasno pokazują, że najem w Polsce jest najczęściej rozwiązaniem tymczasowym, a nie wyborem z przekonania – podkreśla Zuzanna Należyta.

PRS: stabilność umów, ale wyższy koszt

Najem instytucjonalny (PRS) wprowadził na rynek większą przewidywalność i standard umów, jednak nie stał się realną alternatywą cenową dla większości rodzin. Stawki w tym segmencie są zauważalnie wyższe od średnich rynkowych, co skutecznie ogranicza jego dostępność.

Dodatkowo, po okresie intensywnego wejścia funduszy na polski rynek, ich aktywność wyraźnie spadła, a wcześniejsze prognozy dynamicznego wzrostu podaży mieszkań PRS okazały się zbyt optymistyczne. W praktyce oznacza to, że PRS pozostaje niszowym rozwiązaniem dla wybranych grup, a nie masowym modelem mieszkaniowym.

Zakup mieszkania: bezpieczeństwo i inwestycja w przyszłość

W dłuższej perspektywie zakup mieszkania – o ile jest finansowo możliwy – pozostaje najbardziej racjonalnym wyborem zarówno dla rodziców, jak i dla samych młodych ludzi.

– Zakup mieszkania dla dziecka to nie tylko rozwiązanie potrzeby mieszkaniowej, ale także forma inwestowania kapitału i budowania bezpieczeństwa na przyszłość – mówi Zuzanna Należyta.
– To aktywo, które nie znika po kilku latach, lecz może pełnić różne funkcje: być mieszkaniem dla dziecka, później źródłem dochodu z najmu albo zabezpieczeniem na dalszy etap życia rodziny.

Własność oznacza również:

  • uniezależnienie się od rosnących czynszów najmu,
  • realne budowanie majątku zamiast finansowania cudzej inwestycji,
  • większą stabilność i poczucie bezpieczeństwa.

Co poza pieniędzmi? Rodzice liczą „koszty codzienności”

Coraz większą rolę w decyzjach odgrywają także aspekty pozafinansowe:

  • czas dojazdu na uczelnię lub do pracy,
  • dostęp do usług w zasięgu spaceru,
  • bezpieczeństwo i jakość przestrzeni wspólnych,
  • możliwość spokojnego funkcjonowania bez konieczności częstych przeprowadzek.

To właśnie te elementy często przesądzają o tym, czy młody człowiek będzie mógł skoncentrować się na nauce, pracy i rozwoju – zamiast na problemach mieszkaniowych.

Wnioski: najem bywa koniecznością, zakup pozostaje celem

Najem i zakup nie są dziś prostymi przeciwieństwami. Najem coraz częściej pełni rolę rozwiązania przejściowego, które pozwala przeczekać trudniejszy moment rynkowy. Jednak zarówno dane, jak i deklaracje młodych ludzi pokazują jasno: aspiracją pozostaje własne mieszkanie.

– Z perspektywy długofalowej zakup jest korzystniejszy – finansowo, społecznie i rozwojowo – podsumowuje Zuzanna Należyta. – To także forma odpowiedzialnego myślenia o przyszłości, do której młodzi ludzie powinni być zachęcani, a nie zniechęcani narracją, że „posiadanie się nie opłaca”.

Kopiuj tekst Załączniki