W 2026 roku efektywność energetyczna staje się jednym z kluczowych kryteriów oceny budynku – zarówno w przypadku nowych inwestycji, jak i przy modernizacjach. Dlatego decyzje podejmowane dziś powinny uwzględniać nie tylko aktualne wymagania, ale też kierunek, w którym zmierzają regulacje i technologie.
Dlaczego początek roku sprzyja dobrym decyzjom remontowym?
Styczeń to dla wielu inwestorów indywidualnych moment, w którym decyzje remontowe zaczynają nabierać realnych kształtów. Nie bez powodu. To właśnie na początku roku najłatwiej zaplanować zakres prac, zabezpieczyć budżet i wyprzedzić sezonowe spiętrzenie zleceń. Dotyczy to w szczególności wymiany stolarki okiennej – elementu, który bezpośrednio wpływa na bilans energetyczny budynku, komfort użytkowania i koszty eksploatacji na lata.
Planowanie wymiany okien zimą daje inwestorowi przewagę, której często brakuje przy decyzjach podejmowanych „na ostatnią chwilę”. Po pierwsze – dostępność ekip i producentów jest większa niż wiosną i latem. Po drugie – harmonogram prac można zsynchronizować z innymi etapami modernizacji: ociepleniem elewacji, wymianą źródła ciepła czy instalacją wentylacji mechanicznej. Po trzecie – jest czas na analizę parametrów technicznych, a nie tylko ceny i terminu realizacji.
– Najwięcej błędów przy wyborze okien wynika z pośpiechu. Gdy decyzja zapada w środku sezonu, inwestor skupia się na dostępności produktu, a nie na tym, czy jego parametry będą optymalne za kilka lat. Styczeń to moment, w którym można spokojnie zaplanować stolarkę pod przyszłe standardy energetyczne, a nie wyłącznie pod minimum wymagane dziś – podpowiada ekspert z OKNOPLAST.
Efektywność energetyczna okna – co naprawdę ma znaczenie?
Choć w obiegowych opiniach najczęściej pojawia się jeden wskaźnik – Uw – rzeczywista efektywność energetyczna okna jest wypadkową kilku parametrów, które należy analizować łącznie.
Współczynnik Uw – punkt wyjścia, nie cel
Zgodnie z obowiązującymi w Polsce Warunkami Technicznymi WT 2021 maksymalna wartość współczynnika przenikania ciepła dla okien pionowych wynosi Uw ≤ 0,9 W/(m²K). W praktyce oznacza to, że okno spełnia minimalne wymagania prawne.
W perspektywie 2026 roku coraz częściej mówi się jednak o standardach bliższych Uw 0,8 W/(m²K), a w budownictwie energooszczędnym – jeszcze niższych. Różnica pomiędzy oknem „zgodnym z normą” a oknem „przyszłościowym” przekłada się bezpośrednio na straty ciepła i zapotrzebowanie budynku na energię.
Ug i konstrukcja pakietu szybowego
O izolacyjności decyduje nie tylko całe okno, ale też sama szyba. Pakiety trzyszybowe z powłokami niskoemisyjnymi i gazem szlachetnym osiągają dziś Ug na poziomie 0,5-0,6 W/(m²K). To rozwiązania, które realnie ograniczają ucieczkę ciepła zimą i stabilizują temperaturę wewnątrz budynku.
Przepuszczalność energii słonecznej g
W nowoczesnym budownictwie okno nie tylko chroni przed stratami, ale też „zarządza” zyskami cieplnymi. Współczynnik g określa, ile energii słonecznej przedostaje się do wnętrza. Przepisy wymagają, by latem – przy zastosowaniu osłon – nie przekraczał on 0,35, co ma zapobiegać przegrzewaniu pomieszczeń.
Dobrze dobrany pakiet szybowy pozwala pogodzić dwa cele: wykorzystać słońce zimą i ograniczyć jego wpływ latem.
Szczelność i infiltracja powietrza
Wysoka izolacyjność nie ma sensu, jeśli okno nie jest szczelne. W budynkach z wentylacją mechaniczną dopuszczalna infiltracja powietrza jest znacznie niższa niż w starszych obiektach. Dlatego znaczenie ma klasa przepuszczalności powietrza oraz sposób montażu.
– Zdarzają się sytuacje, w której inwestorzy wybierają bardzo dobre okno, ale tracą jego potencjał przez nieprawidłowy montaż. Tymczasem w przypadku okien energooszczędnych sam produkt to dopiero połowa sukcesu. Równie istotny jest sposób montażu, który decyduje o tym, czy deklarowane parametry będą faktycznie osiągane w budynku. Stosuje się tu montaż warstwowy, określany jako ciepły montaż – z wykorzystaniem trzech stref uszczelnienia. Zewnętrzna warstwa chroni izolację przed warunkami atmosferycznymi, środkowa odpowiada za izolacyjność termiczną, a wewnętrzna zabezpiecza przed wilgocią z wnętrza budynku. Takie rozwiązanie pozwala skutecznie wyeliminować mostki cieplne i realnie ograniczyć straty energii. – tłumaczy ekspert z OKNOPLAST.
2026: kierunek zmian, który warto uwzględnić już dziś
Choć formalnie WT 2021 nadal obowiązują, rynek wyraźnie wyprzedza regulacje. Europejska polityka klimatyczna oraz założenia dotyczące budynków niemal zeroemisyjnych sprawiają, że parametry akceptowalne dziś za kilka lat mogą okazać się niewystarczające.
Inwestorzy, którzy planują wymianę okien w 2026 roku, coraz częściej stawiają na rozwiązania:
• o Uw niższym niż wymagane minimum,
• z pakietami trzyszybowymi jako standardem,
• przygotowane do współpracy z wentylacją mechaniczną i systemami osłon przeciwsłonecznych.
To podejście, które nie tylko poprawia komfort, ale też zwiększa wartość nieruchomości i ogranicza ryzyko kosztownych modernizacji w przyszłości.
Co sprawdzić przed podjęciem decyzji? Krótka checklista inwestora
1. Czy wskaźnik Uw okna spełnia nie tylko obecne normy, ale też sprawdzi się w perspektywie kolejnych lat?
2. Jaki pakiet szybowy zastosowano i jakie ma Ug?
3. Czy współczynnik g pozwala kontrolować zyski słoneczne latem?
4. Jaką klasę szczelności ma okno i jaki montaż jest przewidziany?
5. Czy rozwiązanie pasuje do planowanej modernizacji całego budynku, a nie tylko jednego elementu?
Planowanie z wyprzedzeniem się opłacaWymiana okien to decyzja na dekady. Dlatego styczeń – jako moment spokojnego planowania i analizy – daje realną przewagę nad działaniem pod presją sezonu remontowego. Wybór stolarki o parametrach dostosowanych do standardów 2026 roku to dziś nie koszt, ale inwestycja w stabilność energetyczną budynku. Warto pamiętać, że świadome decyzje podjęte na początku roku procentują nie tylko wtedy, gdy zaczyna się sezon budowlany, ale także przez wiele lat po zakończonym remoncie.























































